Trwa ładowanie
Serwis Nowoczesnego Hodowcy

Polecamy:

Forum rolnicze

Interesuje cię tematyka rolnicza, szukasz informacji, porady. Chcesz się o coś zapytać? Forum rolnicze www.rolnik-forum.pl to właściwy adres


Najciekawsze komentarze


~Zbigniew (2015-01-08, 11:54)
T: Dokładne wymogi co do hodowli kozy karpackiej
Witam wszystkich.

Chcę założyć hodowlę kozy karpackiej. Mam do dyspozycji... więcej ->
~podlasiak85 (2015-01-03, 10:36)
T: Re: Komentarze na temat: Hodowla królików
Witam hodowców królików. Jestem z podlaskiego i przymierzam się do hodowli królików tylko że ... więcej ->
~Łukasz (2014-12-16, 14:01)
T: Re: Hodowla Gęsi
Witam. Ogólne nie najgorzej wyszliśmy na gęsiach. Balotów słomy poszło około 300balotów.... więcej ->
~Łukasz (2014-06-30, 22:09)
T: Re: Hodowla Gęsi
Witam ;) ja ze swoim ojcem wzieliśmy 6200 gęsi. Szczerze Ciężko jest ale dajemy rade jedna gęś... więcej ->
anngra1960 (2014-01-22, 09:15)
T: Mam kunę!!!!
Witam. Od kilku lat miałam w domu lokatorkę-kunę.Nawet po remoncie dachu-fachowcy byli do d..y... więcej ->
~Arti (2014-01-06, 19:29)
T: Zgnilica da się wyleczyć!
Bzdury z tym radykalnym spaleniem calych rodzin.Zgnilca da sie zwalczyc i to skutecznie przez... więcej ->

Półwolny i wolny system hodowli nutrii

     Hodowla nutrii na dużych przestrzeniach wodnych może być półwolna lub wolna. HODOWLA PÓŁWOLNA NUTRII
     Trzymanie zwierząt na dużych ogrodzonych okólnikach jest najstarszym sposobem utrzymywania nutrii. Ten rodzaj pomieszczeń wydawał się najtańszy oraz najbardziej przypominał warunki naturalne w których żyją nutrie. Nieumiejętne podejście do tego rodzaju chowu spowodowało, że nie dał on dobrych wyników, co przyczyniło się do przejścia hodowców zarówno w Europie, jak i w Ameryce na system klatkowy.

     Dzisiaj znów powraca się w niektórych przypadkach do trzymania nutrii na stawach, ale już na podstawie ściślejszej znajomości biologii zwierząt, a w szczególności nutrii.

     Terenem dla hodowli półwolnej może być ogrodzony staw lub też część strumyka. Najbardziej odpowiedni jest staw z przepływem. Teraz wyraźnie bagnisty nie nadaje się, choćby ze względu na niebezpieczeństwo motylicy. Bardzo dobrze jeżeli staw jest silnie zarośnięty trzciną oraz sitowiem, aczkolwiek nutrie mogą prędzej czy później uprzątnąć roślinność nadwodną. Staw zarybiony, spuszczalny jest szczególnie odpowiedni nie tylko dlatego, że nutrie użyźniają staw, lecz również dlatego, że staw taki przez wypuszczanie wody i wapniowanie gruntu przechodzi corocznie odkażanie.




     Przy chowie półwolnym najważniejsze jest utrzymanie na danym terenie odpowiedniej liczby zwierząt takiej, aby wystarczyło pożywienia i aby uniknąć zwalczania się rywali, które przeważnie kończy się ciężkimi okaleczeniami lub śmiercią osobników słabszych. W tym celu mniejszy staw obsadza się tylko jednym samcem rozpłodowym i kilkoma samicami. Ponieważ samice świeżo zesadzone zwalczają się, przeto w okólniku umieszcza się możliwie tylko siostry z jednego miotu, razem odchowane. Na większy teren możemy wpuścić więcej zwierząt, licząc jednak na każde zwierzę, nie wyłączając przychówka, po 15 m? terenu lęgowego i co najmniej tyle lustra wody. Znaczy to, że na każdą sztukę rozpłodową trzeba liczyć około 100 m? ogrodzonej powierzchni wodnej oraz lądowej. Ważne jest, aby liczba samców rozpłodowych była jak najmniejsza.

     Według ostatnich obserwacji wynika, że do obsłużenia 25 samic wystarczy jeden samiec.
     Jeśli chcemy zwiększyć pogłowie pozostawić musimy później odpowiednią liczbę córek od samic przepływających na okólniku. Pozostałe młode samiczki i wszystkie samce z przychówka zabiera się w wieku dwóch lub więcej miesięcy, zależnie od warunków miejscowych, i wychowuje dalej na wybiegach lub w klatkach.

     Na zimę buduje się dobrze ocieplone schronisko, w których nutrie dobrze przezimują naszą zimę, oraz dokarmia okopowymi i paszami treściwymi.

     Dużo lepszym sposobem chowu nutrii, stosowanym coraz częściej u nas, jest trzymanie sztuk rozpłodowych w klatkach nad brzegiem ogrodzonego zbiornika i półwolny wychów na nim młodzieży.



HODOWLA WOLNA NUTRII
     Często możemy zaobserwować, że bobrzyki po wydostaniu się z klatki, jeżeli w pobliżu zagród znajdzie się staw zarośnięty szuwarami, aklimatyzują się tam nie przejawiając tendencji do dalszej wędrówki.

     Dość częste podobne wypadki nasunęły myśl hodowli bobrzyków na wolności, tj. bez jakiegokolwiek ogrodzenia. Początkowe wyniki doświadczeń były na ogół niezbyt zachęcające, dalsze jednak próby przeprowadza się w Polsce na fermach państwowych.

     Hodowla bobrzyków na wolności może się udać tylko na zarośniętym stawie. Zwierzęta wysadzone na polu albo nad nie zarośniętym stawem lub nawet dużym jeziorem, a tym bardziej nad strumykiem, wędrują nieraz o kilka kilometrów dalej, najchętniej wzdłuż biegu wody. Bobrzyki jednak nie zdradzają skłonności do wędrówek (jak piżmaki), chyba że nie odpowiada im środowisko, lub ze względu na brak pożywienia, schronienia czy też ze względu na duże ich zagęszczenie na danym terenie. Chcąc puścić bobrzyki na staw, na którym mają przebywać na wolności, najlepiej jest przetrzymywać je przez pewien czas w klatkach nad danym stawem i zapewnić im możliwe dobre warunki żywieniowe. Po pewnym okresie wypuszcza się je na wolność, albo raczej pozwala się im wyjść z klatki w porze nocnej. Najpierw wypuszcza się tylko jedno zwierzę, które trzyma się zazwyczaj w pobliżu klatek z pozostałymi nutriami.

     Dla łatwiejszego schwytania nutrii wypuszczonych na wolność podaje się im karmę tylko w odpowiednio utrzymanym zagrodzeniu lub najlepiej urządza klatki tak, aby bobrzyki mogły do nich powracać w celu dokarmiania. Początkowo podaje się im przede wszystkich gotowe ziemniaki (codziennie świeże) i kaczany kukurydzy jako pasze stanowiące dla bobrzyków specjalną przynętę. Bardzo ważne jest abyśmy przyzwyczajali bobrzyki do schodzenia się na karmienie na odgłos dzwonka, gongu lub innego sygnału, który zwierzę szybko zapamięta i pozna.

     Możliwość łatwego wyłapywania wszystkich zwierząt jest konieczna w celu dokonywania przeglądu i selekcji zwierząt oraz w celu utrzymywania należytego zagęszczania nutrii na danym terenie i odpowiedniego stosunku płci (samców kilkanaście razy mniej niż samic), robi się to przez usuwanie nadliczbowych młodych, zwłaszcza samców, najpóźniej po ukończeniu czterech miesięcy. Z chwilą bowiem gdy stare samce zaczynają traktować młode samczyki jako swych wywali, młode wędrują z pierwotnego terenu.

     Na okres zimy, podobnie jak w hodowli półwolnej, należy przygotować odpowiednią ilość dobrze ocieplonych kryjówek oraz stale utrzymywać obok tych kryjówek nie zamarznięte duże przeręble. Stałe utrzymywanie dużej nie zamarzniętej powierzchni (80- 100 m ?) obok każdej grupy kryjówek orz ułatwiania nutriom wychodzenie z wody przez wstawianie pochyłego pomostu z desek z poprzecznymi listewkami jeszcze przed zamarznięciem wody ma duże dodatnie znaczenie. Sporadyczne wyrębywanie małych przerębli bez wstawienia pomostu powoduje bardzo łatwo masowe topienie się młodych pod lodem. Zwierzęta podczas zimy należy karmić obficie sianem oraz paszami treściwymi i w miarę możliwości okopowymi.

     Stosując wolny lub półwolny system hodowli bobrzyków musimy się liczyć zarówno z ewentualnym nasileniem się epizootii i inwazj, jak i nieraz z poważnymi stratami spowodowanymi przez drapieżniki.

     Szczególnie sowy polują w niektórych okolicach nocą na mniejsze młode. Czaple oraz jastrzębie zabierają nawet zwierzęta kilkumiesięczne. Szkody wśród podrostków wyrządzają również tchórze i kuny oraz koty, psy i lisy.

     Tak jak przy nadmiernym rozmnożeniu się myszy i królików rozmnażają się wkrótce szybko lisy, łasice, sroki i inne zwierzęta tępiące gryzonie, podobnie należy się również liczyć ze ściąganiem drapieżników, a szczególności jastrzębi, jeżeli obsadzanie nutriami pewnej przestrzeni nie ogrodzonej przekroczy pewną normę. Wynika to zresztą z bardzo ogólnego prawa ekologicznego, że dla każdego gatunku w określonych warunkach istnieją pewne stałe granice zagęszczenia.

     Dla lepszego wykorzystania terenu robione są próby wolnego chowu nutrii na stawach rybnych. Próby te daly bardzo dobre wyniki, można twierdzić, że trzymanie nutrii na stawach rybnych jest nie tylko możliwe, ale i bardzo celowe. Bobrzyki nie ruszają ryb ani ikry, kalem swoim natomiast użyźniają stawy, co wpływa korzystnie na przyrost ryb. Gospodarstwa rybne maja również te korzyści, że bobrzyki przez ścinanie roślinności nadbrzeżnej (trzcin i szuwarów) oczyszczają zbytnio zarastający staw.

     Nie możemy zapomnieć że na terenie fermy dla nutrii musi się znajdować magazyn na paszę, izba do czyszczenia, siekania ziemiopłodów, parowania ziemniaków oraz przygotowywania karmy. Musimy zaopatrzyć się także w pomieszczenie do uboju zwierząt oraz obróbki skórek, czasem również na tym terenie musi znajdować się pracownia- laboratorium. Te pomieszczenia nie wymagają specjalnych urządzeń i można na nie przeznaczyć dowolne budynki już istniejące.

Komentarze (0)
Brak komentarzy do tego artykułu

Dodaj nowy wątek

Temat:
Treść:
Autor: Napisz wynik działania: 4minusplus 8 =
Walczymy ze spamem w komentarzach. Spam generują roboty. Rozwiązanie powyższego działania przekonuje nas że nie jesteś robotem :)
Jesteś niezalogowany. Zaloguj się lub zarejestruj i zyskaj dostęp do zaawansowanych funkcji portalu zupełnie za darmo!

Ogłoszenia


Tytuł: Kózki miniaturki
Kupię dwie kózki miniaturki, samca i samiczkę z różnych miotów


Tytuł: Tania pasza z kukurydzy, owsa 300 zl/tona. Gospodarstwo rolne z zabudowaniami na sprzedaz, wynajem + 200szt bydla miesnego, mlecznego rasy golsztyn, lebedinska, czarnoriaba. Najkorzystniejsze warunki do rozwoju. Siano, sloma, zboze, kiszonki
Tania pasza z kukurydzy, owsa 300 zl/tona. Gospodarstwo rolne z zabudowaniami na sprzedaz,...


Tytuł: Kupię szopa
Witam serdecznie, jestem zainteresowany zakupem młodego szopa pracza. Kontakt: